Następne ćwiczenia węchowe to włóczki. Przez włóczki należy rozumieć pociągnięcie na sznurku po trawie na jakąś odległość koziołka, obciągniętego skórą królika, zająca lub martwej drobnej zwierzyny. Włóczki nie powinien zakładać (ciągnąć) właściciel psa. Po założeniu włóczki podprowadzamy psa do oznaczonego początku śladu, pozwalamy mu dobrze nawąchać ślad i rozkazem „szukaj-naprzód”puszczamy go na ślad. Gdy pies bezbłędnie pracuje już na włóczkach, próbujemy aport zawiesić nisko na krzaku, bo przecież zdarza się, że ustrzelony bażant zawiśnie na gałęziach.
Doskonałymi niekłopotli wym ćwiczeniem węchowyrajest „zguba”. Idąc upuszczamy w pewnym momenci e jakiś przedm iot, np. rękawi czkę, w taki sposób, by pies tego nie spostrzegł, i maszerujemy dalej. Po przejściu kilkunastu, a w miarę nabywania przez psa umiejętności odnajdowania zguby kilkudziesięciu i więcej metrów, puszczamy psa na swój ślad rozkazem „szukaj-zguba”, wskazując kierunekręką. Pies powinien, idąc po śladzie swojego pana, odnaleźć i przynieść „zgubę”. Ćwicząc „zgubę” możnapsa nauczyć pracy górnym i dolnym wiatrem, puszczając go na ślad z wiatrem lub pod wiatr. Pies dość szybko zorientuje się, że idąc po śladzie pod wiatr można trzymać głowę wysoko, natomiast z wiatrem trzeba trzymać głowę nisko, by nie zgubić śladu.
Następny etap rozwijania węchu to praca na gorących tropach zwierzyny zdrowej oraz na tropach sztucznie sfarbowanych. Sztucznie sfar-bowany trop to krople farby (owczej, krowiej) zmieszane z farbą grubej zwierzyny łownej, położone przez człowieka. Naturalnie sfarbowany hop pozostawia ranna zwierzyna.
Wszystkie te ćwiczenia szkolą psa, a jednocześnie rozwijają jego węch.