W młodości zabawa z innymi psami jest bardzo pożądana, a nawet konieczna, gdyż na pewno pomaga w rozwoju mięśni. Jednakże dopiero w polu, gdzie pies czuje zwierzynę, zaczyna się pełny rozwój fizyczny. Tylko pełny cwał w pogoni za zwierzyną dostatecznie rozwinie klatkę piersiową, płuca i serce oraz wzmocni kościec. Również pełny cwał po trudnym terenie, poprzecinanym bruzdami, rowami, po mniej łub bardziej miękkim podłożu, wyrobią u psa doskonałą mechanikę ruchu, sprzyjającą szybkości i wytrzymałości. Płuca i serce psa przyzwyczają się do dużych wysiłków.
W kontekście tego znów dużego znaczenia nabiera pytanie: czy pozwalać psu na gon zajęcy? Jeśli chodzi o mnie, to w pierwszym okresie szkolenia pozwalam psu gonić zające – nie zachęcam, ale pozwalam. W późniejszym okresie miałem pewne mniejsze lub większe trudności, ale zawsze w końcu dochodziłem do takiego etapu szkolenia, w którym pies bezbłędnie respektował zające. Natomiast chcę zwrócić uwagę na fakt, że bezbłędne respektowanie zajęcy nie wyklucza wcale dobrej pracy na tropie rannego zająca, odnalezienia go i zaaportowania.